Luźne tematy

piątek, 26 listopada 2010

Moja biblioteka jest miejscem z klimatem. Z zewnątrz ledwo zauważalna, w środku wydaje się małą klitką, ale regały pełne książek piętrzą się od podłóg, aż do sufitu. 4  alejki, niby niewiele, ale kryją tysiące książkowych perełek.

Nie wiem jak panie z biblioteki to robią, ale wciąż pojawiają się nowe pozycje do wypożyczenia, najnowsze tytuły jakich nie powstydziłyby się duże oddziały.

Dawniej każdy czytelnik miał osobną foliową książeczkę na kartę, znajdowały się w drewnianych pudełkach. Jakiś czas temu moja biblioteka przeszła potężną metamorfozę. Nie była ona taka błyskawiczna. Najpierw pojawiły się plastikowe karty czytelnika i komputerowa baza książek. Książki opatrzono kodami i aby je wypożyczyć panie bibliotekarki kasują je niczym towar w supermarkecie.

Od niedawna jest też internetowy katalog książek, można zarezerwować wybraną książkę, prolongować. O fakcie zobaczymy po zalogowaniu, lub zostaniemy poinformowani mailem. W dodatku wprowadzono dzielnicową kartę czytelnika, oznacza to, że we wszystkich oddziałach mojej dzielnicy wypożyczam na jedną kartę. Korzystam z tego często zwłaszcza od czasu wprowadzenia katalogu internetowego.

Wydawaćby się mogło,że taka informatyzacja zabije urok biblioteki i zrobi z niej bezduszną instytucję. Nic bardziej mylnego.

Czasami jeszcze przed dostaniem maila, dostaję telefon, że książka na którą czekam jest już do odbioru i jeśli mam czas, żebym podeszła. Odbierając czy oddając książki miłe panie zawsze są chętne do rozmowy.

Ostatnio jedna pochwaliła się, że też przemogła się do Murakamiego i co ja o tym sądzę, dyskusja przeszła też na Llosę. Moja książka została od razu zarezerwowana przez panią, narzekała, że od czasu zdobycia Nobla jego książki zniknęły z półek. O czym niestety miałam okazję się przekonać.

Pomimo wyszukiwarek i katalogów zawsze mogę poprosić o pomoc w doborze książki, czasami wystarczy fragment tytułu, albo fabuły, a one już znają pełną nazwę. Wystarczy zagubić się w działach, a już biegną z pomocą.

W dodatku godziny otwarcia zostały zmienione na bardziej ludzkie, więc jestem ostatnio częstym gościem. Życzę Wam też takich bibliotek. Ja do swojej należę już ponad 12 lat :)

 

Kochani, przepraszam za nieobecność. Mam podwójne studia, plus pracę, niby czytam książki, ale czasami nie mam siły już o nich pisać. Obiecuję poprawę.

poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Coś ostatnio czytanie idzie mi opornie. Chyba zapadam w jakiś sen zimowy. Tracę zainteresowanie książką po kilku stronach. I to nie chodzi o jeden tytuł. Może to przez brak czytania w wannie...

Zaśmiecałam tu trochę ostatnio bloga filmami, więc z tworzeniem kartoteki filmów i ich recenzji, dlatego założyłam filmowego bloga, chwilowo raczkuje, jak się trochę rozwinie dam linka :)

No i najważniejsze, postanowiłam ostatnio upiec coś na wieczór. Padło na pyszne marchewkowe ciasto według przepisu koleżanki.

Przepis:

  • 4 jajka
  • 1,5 szklanki cukru
  • 1 szklanka oleju
  • 2 szklanki mąki
  • 2 szklanki startej marchewki (na drobnych oczkach tarki; 3 duże marchewki)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 2 łyżeczki cynamonu

Ucieramy jajka z cukrem i dodajemy pozostałe składniki. Wlewamy ciasto do wyłożonej papierem do pieczenia blaszki i siup do nagrzenego piekarnika(ok 200st) na min 45 min. Ja trzymałam chyba 55 min. Sprawdzić patyczkiem czy nie surowe.

Niestety zdjęcia nie będzie, bo zostały okruszki. To znak, że naprawde dobre.

W ramach porządków pozbywam się zapasów. Wytypowałam kilka książek, które trafią na allegro. Chwilowo postawiłam je na małej kupce z przodu półki, żeby oswoić się z tym widokiem. Może przy odrobinie silnej woli dam radę :)

czwartek, 12 sierpnia 2010

Znalazłam na Gadzetomanii.pl coś co zachwyci wielbicieli czytania w wannie :)

Osobiście nie trzymałabym tam książek, ale jakieś atrapy, no chyba, że bardzo, ale to bardzo nielubiane.

Myślę, że wilgoć i piana z wanny byłyby dla księgozbioru zabójcze. A Wy co o niej sądzicie?

 
1 , 2 , 3 , 4
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31