Blog > Komentarze do wpisu

Dlaczego mężczyźni kochają zołzy- Sherry Argov

"Tytułowa zołza nie jest jędzą ani wrednym babsztylem. Zołza to kobieta niezależna, która będąc w związku z mężczyzną, nigdy nie przestaje być sobą. Ma poczucie humoru i życzliwy charakter. Nie kłamie, nie gra, nie manipuluje. Zna swoją wartość. Mówi, co myśli, i robi, co chce. Jej zadziorność pociąga mężczyzn i podnosi temperaturę związku. Dlaczego mężczyźni kochają zołzy to nieoceniona pomoc dla kobiet i świetna rozrywka. Ten zabawny poradnik, odkrywający tajemnice relacji damsko-męskich, pomoże wam ułożyć związki z mężczyznami na całkiem nowych zasadach. Zastosowanie reguł atrakcyjności przez superbabki to klucz do wspaniałej miłości."

 

Dlaczego mężczyźni kochają zołzy spoglądało na mnie z półek wielu księgarni, przez pewien czas było chyba nawet bestsellerem. Szczerze mówiąc zaciekawił mnie tytuł, więc postanowiłam ją przeczytać.

Całe szczęście jej nie kupiłam, początek jest całkiem ciekawy, trochę anegdotek, niektóre zabawne, trochę porad jak być niezależną kobietą i nagle zgrzyt.

Autorka w kolejnych rozdziałach sama sobie przeczy. W jednym każe wyrażać swoje zdanie, być niezależną i nie dawać sobie wejść na głowę. W kolejnym znowu wspomina, aby nie mówić o tym co się zrobiło samodzielnie, nie możemy wyjść na kobiety niezależne, radzące sobie np. z wymianą żarówki czy zabiciem pająka.

Ponadto sprytna kobieta tylko chwali swojego mężczyznę, nie krytykuje go

"Jesli zdjecie bedzie wisiec krzywo -a bedzie - udawaj, ze jest idealnie. Po prostu zaczekaj, a wyjdzie z pokoju,i sama je popraw."

"Kiedy wreczy ci czek z wypłata, wyraz wdziecznosc za to, ze pracuje tak ciezko dla dobra całego domu. I znów poczekaj, a wyjdziez pokoju. Potem sprawdz, czy zapłacili mu za wszystkie nadgodziny."

Powyższe cytaty wskazują, że naszym partnerem jest nie mężczyzna, a jakaś niedorozwinięta istota. 

I prawdziwa perełka! Jeżeli uważamy, że facet robi coś źle, to.... powinnyśmy milczeć! Facet poczuje się zdezorientowany i domyśli się o co chodzi. Porównano to do metody wychowawczej dzieci, podobno działa. Lecz moim zdaniem:

 

Jeżeli facet do nas zadzwoni, to choćbyśmy krążyły wokół telefonu jak jastrząb, broń Boże nie można nam odbierać. Żeby widział, że jesteśmy zajęte...

 

Podsumowując, autorka napisała bzdury, które jej tylko przyszły do głowy. Prawdziwej zołzy na oczy nie widziała i nie chodzi mi o zołzę- wredną kobietę, ale o zołzę- kobietę niezależną. Niezależna kobieta wyraża swoje zdanie, nie udaje nikogo kim nie jest, nie bawi się w durne gierki "poudaję, że ratuję świat i nie mogę odebrać", mówi o co chodzi, jeśli coś nie pasuje i wyraża własne zdanie.

W czym jest problem powiedzieć, kochanie, ta półka jest nieco przekrzywiona, przesuń ją trochę do góry? 

Książka nie zawiera porad jak być dorosłą, niezależną kobietą, tylko jak być głupiutką gąską, która prowadzi gierki niczym przedszkolak. 

Ocena nie będzie wysoka, książka zawiodła mnie strasznie, drugiego tomu nie tknę nawet kijem.

1/10

Pozdrowienia dla wszystkich, którzy tu jeszcze zaglądają ;)

niedziela, 05 stycznia 2014, ksiazkownia

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Jezus, *.greendata.pl
2014/03/13 01:13:50
adf.ly/esvCu