Blog > Komentarze do wpisu

"Straceni" J. Ketchum

"Być może, gdyby Jennifer i Tim wiedzieli, że kilka piw i dobry skręt nie wystarczą ich kumplowi, by w pełni cieszyć się latem, nigdy nie pojechaliby na kemping nad zbiornikiem Turnera. Ray Pye śmiertelnie poważnie traktuje wszystko, co robi. Nawet zabawę...

Cztery kule dla brunetki. Ramię, twarz, szyja, oko.
Dwie dla rudej.
Nigdy nie został skazany.
Cztery lata później detektywa Schillinga nadal prześladują wspomnienia ofiar. I nie ma zamiaru spocząć, póki ich zabójca nadal żyje.
Jennifer i Tim myślą, że najgorsze mają już za sobą.
Nawet nie wiedzą, jak bardzo się mylą.
Ray Pay jest mistrzem ceremonii. Zabawa dopiero się zaczyna.."

Po przeczytaniu "Dziewczyny z sąsiedztwa" spodziewałam się czegoś wstrząsającego, pobudzającego wyobraźnię, tak strasznego, że szybciej przewraca się kartki.

Nie będzie spoilerem to, iż zdradzę początek- w końcu jest opisany na okładce. Początek jest mocny, giną brutalnie dwie nastolatki, następnie mamy przeskok o cztery lata i ukazuje nam się cała masa bohaterów.

Jaki ciekawy trick zastosowano w tej książce? Co prawda narracja jest trzecioosobowa, lecz każdy rozdział ma podpis z czyjej perspektywy będziemy widzieć akcję. Występuje nawet Kotka :)

Po krwawym rozpoczęciu następuje długie wprowadzenie, w pewnym momencie poczułam się nim aż znużona i coraz ciężej czytało mi się kolejne strony. Lecz później akcja zaczyna nabierać dynamizmu, w punkcie kulminacyjnym wręcz eksploduje, a ja próbuję usunąć brutalne obrazy z mojej wyobraźni.

Czytając tą książkę stwierdziłam, że Ray przypomina mi trochę Kevina ("Musimy porozmawiać o Kevinie"), który też planuje wszystko ze szczegółami do swojego wielkiego i okrutnego show.

Bardzo dobry Thriller, trzyma w napięciu, powoduje dreszcz strachu, czasami obrzydzenia. Jedyna uwaga do osób wrażliwych- Ketchum nie bawi się w upiększanie słów. Jego bohaterowie nie przebierają w słowach, a bardzo często ich zachowania również są wulgarne. Doskonale oddaje to środowisko Raya Paya.

Sądzę, że książka zasłużyła na dobrą ocenę, 2 punkty odejmę, bo była nieco gorsza od poprzedniej książki Ketchuma.

Z niecierpliwością będę śledzić i wyczekiwać jego najnowszej książki w bibliotece.


8/10

 

poniedziałek, 18 października 2010, ksiazkownia
Tagi: Ketchum horror

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Futbolowa, *.realestate.net.pl
2010/10/20 23:53:47
U Pamuka to nawet monety, drzewa i obrazki dochodzą do głosu, to mnie nawet koty nie dziwią :)) Ale książka zapowiada się dla mnie całkiem nieźle - może bez zachwytu, ale na pewno nieźle.