|
Blog > Komentarze do wpisu
"Bez mojej zgody" Film.Gdy usłyszałam, że "Bez mojej zgody" zostało sfilmowane bardzo się ucieszyłam. Mina nieco mi zrzedła, gdy usłyszałam, że w roli matki głównej bohaterki wystąpi Cameron Diaz. Dotąd kojarzyła mi się z rolami naiwnych blondynek w słodkich komediach, bądź dosyć lekkich ról w filmach sensacyjnych. Muszę oddać jej honor, że podołała roli Sary i odegrała ją znakomicie. Nie tylko ona. Wszyscy odegrali prawdziwe emocje, przyznam, że popłakałam trochę. Film strasznie mnie przygnębiał, mimo iż przecież wiedziałam o czym jest.
Jednak nie mogę ocenić samego filmu, gdyż oceniam ekranizację. Gdybym nie czytała wcześniej książki, oceniłabym go bardzo dobrze. Jednak zrobiłam to i myślę, że jest to jeden z tych filmów, które nie oddają całości pierwowzoru, przez co czuje się niedosyt.
Wszystko ładnie się prezentuje, jednak odnoszę wrażenie, że to nie film na podstawie książki, a na jej wybranych motywach. Dobra gra aktorów to nie wszystko, brakuje mi bardziej rozwiniętego wątku Jessiego. W filmie jest po prostu bratem snującym się po kątach, trzymającym się na uboczu. Nie widać jego dramatu przedstawionego w książce, dramatu, który doprowadził go do zbrodni. Uważam, że jego historia była kluczową sprawą w poznaniu struktury tej rodziny. Nie widać tu też swoistej gry między Anną i adwokatem. Tego, jak zgadywała do czego służy mu pies, ich gierek słownych
Reżyser podjął się próby przekazania historii tak, jak to zrobiła autorka- narracją wielu osób. Jednak po kilkudziesięciu minutach zrezygnował z pomysłu, wcześniej pomijając kilku narratorów. Zdumiało mnie też zakończenie. Czyżby autor zrezygnował z przewrotnego i nierealnego pomysłu Jodie? Fakt, zakończenie filmu jest bardziej logiczne i pasuje. Zakończenie książki szokowało i było wciśnięte, jak gdyby w celu przyspieszenia końca. Jednak ono było jeszcze bardziej dramatyczne. Reasumując, gra aktorska oceniona bardzo wysoko, jednak fabuła- przykro mi, czuję, że dałoby się zrobić coś więcej. Pamiętajcie, że oceniam książkę, którą czytałam 1,5 roku temu. Książkę, którą pamiętam dosyć dobrze do tej pory i może znów po nią sięgnę. Książkę, którą co chwila puszczam w obieg i ustawiają się do niej kolejki, a to coś znaczy...
7/10 piątek, 13 listopada 2009, ksiazkownia
Komentarze
magicznam
2009/11/13 08:33:50
Miałam bardzo podobne odczucia po obejrzeniu filmu :) Gdybym nie czytała książki pewnie wydawałby się bardzo dobry, ale niestety. Teraz wydaje mi się że za dużo w nim brakuje.
2009/11/13 08:57:13
Hm, dopiero co przeczytałam książkę, bardzo chętnie obejrzałabym film :)
2009/11/13 09:04:06
Też mi za bardzo Cameron do tej roli nie pasuje. Ciężko mi ją sobie wyobrazić w takim filmie. Najpierw jednak sięgnę po książkę:)
2009/11/13 13:04:20
Widzę, że nie jestem osamotniona w opinii :) Cameron podołała roli, jednak wielu osobom nie pasuje. Tak to jest, gdy aktor daje się zaszufladkować w kategorii.
|
|